Z roku na rok upewniam się, że powiedzenie „Obyś żył w ciekawych czasach” spełnia się w zawrotnym tempie.
Przyszło nam ostatnio przeżywać prawdziwy kalejdoskop zdarzeń i sytuacji. Obecny rok, choć jest już w ponad połowie za nami, dostarcza mocne dawki adrenaliny. Zawirowania w gospodarce światowej i jej reperkusje dla krajowego rynku odczuwamy ostatnio bardzo mocno.
Jeżeli kiedyś kupiliśmy za gotówkę albo odziedziczyliśmy mieszkanie, nie znaczy, że mamy już być na nie skazani do końca życia.
Z takiego założenia wyszedł Mariusz Rogowski z Warszawy i postanowił coś zrobić ze swoim 50-metrowym lokum w bloku, w którym mieszka od 15 lat. – To mieszkanie było dla mnie świetnym rozwiązaniem, gdy nie miałem rodziny. Jednak gdy ją założyłem, urodziła się córka, zaczęło się w nim robić ciasno. No i lokalizacja też mogłaby być lepsza, bo mieszkam zbyt daleko od centrum – tłumaczy Rogowski.
Mimo że mieszkanie dostał w spadku po dziadkach, więc nie było ono zadłużone ani kupowane na kredyt, to problemy zaczęły się piętrzyć wbrew zasadzie „od przybytku głowa nie boli”. Bo co powinien w takiej sytuacji zrobić: sprzedać swoje mieszkanie i wziąć kredyt, by kupić większe? A może wynająć swoją dotychczasową nieruchomość, postarać się wraz z żoną o pełen kredyt na nowe mieszkanie i spłacać go z wpływów za wynajęcie?
„ Z wiekiem spada zapotrzebowanie na zysk, a rośnie popyt na święty spokój ”- Duńczyk / Witold Pyrkosz /
Źródło: Vabank
2011-10-26
Euro 2012 - czy to szansa dla polskich nieruchomości? Czy ceny zaczną spadać czy rosnąć? Jak będzie się rozwijał rynek?
Mistrzostwa piłkarskie są szansą tylko dla miast, w których będą się dobywały. Prawdopodobnie nastąpi polepszenie tam infrastruktury, zbudowane zostaną obiekty sportowe i towarzyszące.

