Gminy mają problem.
Coraz mniej czasu na sporządzanie planów ogólnych. Termin na przygotowanie planów ogólnych został ponownie wydłużony - tym razem o dwa miesiące. Ekspert rynku nieruchomości ostrzega, że gminy w dłuższej perspektywie nie unikną paraliżu.
W 2023 r. znowelizowano ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym, która nakłada na samorządy obowiązek sporządzania planów ogólnych obejmujących wszystkie działki na ich terenie. Termin na przygotowanie planów wyznaczono pierwotnie do końca 2025 r., a następnie wydłużono go do końca czerwca 2026 r.
Gminy podkreślały, że uchwalenie nowych planów wymaga czasu i pieniędzy. Ostrzegały również, że mogą nie zdążyć z wprowadzeniem nowych przepisów. Rząd już zareagował na ten postulat - we wtorek (14 kwietnia) przyjął projekt nowelizacji ustaw dotyczących planowania przestrzennego, który ponownie wydłuża termin na przygotowanie nowych planów ogólnych do 31 sierpnia 2026 r., czyli o dodatkowe dwa miesiące.
Gminy mają mało czasu
Maciej Koba, wójt gminy Żórawiny (woj. dolnośląskie) wyjaśnił w rozmowie z money.pl, że gmina ma już gotowy projekt planu ogólnego. Po uzgodnieniu z Wodami Polskimi trafi on do konsultacji z mieszkańcami.
- Dla nas szybkie działanie było priorytetem, bo gmina w zdecydowanej większości nie miała miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Brak planu ogólnego w określonym przez rząd terminie oznaczałby dla nas paraliż budowlany, a na to nie mogliśmy sobie pozwolić. To jest kluczowe dla rozwoju gminy i aktualnie to nasz priorytet - podkreślił. Do stworzenia projektu planu ogólnego gmina wynajęła firmę zewnętrzną, za co zapłaciła ok. 230 tys. zł.
Wójt Żórawiny uważa, że gmina powinna zdążyć z uchwaleniem nowych przepisów. Zwrócił jednak uwagę na inny problem.
- Ludzie, czytając o zmianach, zaczęli masowo składać wnioski o wydanie decyzji o warunkach zabudowy, zostaliśmy wręcz "zawaleni" tymi wnioskami. Tu także musieliśmy się posiłkować zewnętrzną firmą - powiedział. W jego ocenie kluczowym problemem jest to, że przepisy dotyczące planów ogólnych "zawężają możliwości rozwojowe i ograniczają rozwój mieszkalnictwa".
Tomasz Błeszyński, ekspert rynku nieruchomości, zwrócił uwagę, że dodatkowe dwa miesiące na sporządzenie planów ogólnych nie rozwiązuje problemu, a jedynie przesuwa go w czasie.
- Przesunięcie terminu nie usuwa przyczyn opóźnień, do których należą przede wszystkim niedobory kadrowe w jednostkach samorządu terytorialnego, wysoki stopień skomplikowania procedur planistycznych oraz brak wystarczającego wsparcia organizacyjnego i eksperckiego - wyjaśnił Tomasz Błeszyński.
W konsekwencji istnieje uzasadnione ryzyko, że część gmin nie wykorzysta dodatkowego czasu w sposób efektywny, a przygotowane dokumenty planistyczne nie będą spełniać oczekiwanych standardów jakościowych. Może to prowadzić do dalszych sporów interpretacyjnych oraz konieczności kolejnych nowelizacji, pogłębiając niestabilność regulacyjną - wskazał ekspert Błeszyński.
- Czy gminy unikną paraliżu? W krótkim okresie - częściowo. W dłuższej perspektywie nic na to nie wskazuje. Wydłużenie terminu do końca sierpnia nie rozwiązuje problemu, a jedynie przesuwa go w czasie, zwiększając ryzyko dalszych napięć i pogłębiania kryzysu zaufania do systemu planowania przestrzennego - dodał Błeszyński.
Kamień milowy KPO
W najnowszym projekcie ustaw dotyczących planowania przestrzennego nie tylko wydłużono termin przygotowania nowych planów ogólnych do 31 sierpnia 2026 r., ale też wprowadzono ograniczenie w wydawaniu decyzji o warunkach zabudowy tylko dla osób, które mają prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.
Usprawniono procedurę sporządzania zintegrowanego planu inwestycyjnego, czyli szczególnej formy planu miejscowego. Zrezygnowano również z papierowego składania wniosków o udostępnianie informacji z tzw. newslettera planistycznego. Cała komunikacja będzie odbywać się wyłącznie elektronicznie, co ma uprościć i przyspieszyć proces.
Nowelizacja ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z 2023 r. jest jednym z kluczowych kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, od którego uzależniona jest wypłata środków unijnych dla Polski. Na wdrożenie reformy (w tym sporządzenie planów ogólnych, planów miejscowych oraz cyfryzację danych przestrzennych) zarezerwowano w KPO około 870 mln zł. Gminy mogą składać wnioski o dofinansowanie tych działań poprzez dedykowane nabory.
Dominik Moliński Next Gazeta.pl 16.04.2026
Źródło: https://next.gazeta.pl/pieniadz/wazna-zmiana-dla-wlascicieli-dzialek-mozliwy-paraliz-to-nie.html
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


