Ile lat postoją bloki z wielkiej płyty?

Miliony Polaków czeka na werdykt. Budowane w czasach PRL blokowiska lata świetności mają już za sobą. Będą remontowane czy wyburzane?

To pytanie zadają sobie osoby, które chcą teraz kupić mieszkanie. Te w wielkiej płyty może być o 10 - 20 proc. tańsze niż w nowoczesnym budownictwie. Eksperci nie mają wątpliwości, że potrzeba ogromnych pieniędzy na remonty, termomodernizację, wymianę wind i balkonów, by PRL-owskie budynki służyły mieszkańcom.

— Prognozy często mówią o kilku latach do momentu, w którym konstrukcje te miałyby przestać spełniać wymagania bezpieczeństwa — mówi "Faktowi" Tomasz Błeszyński doradca rynku nieruchomości.

W Polsce stoi obecnie ok. 60 tys. bloków z wielkiej płyty. Dochodzi w nich powoli do wymiany pokoleniowej — obok 60, 70 i 80 - latków, dla których mieszkanie w wielkiej płycie było długo wyczekiwanym spółdzielczym lokum, coraz częściej osiedlają się tu młodzi. 12 mln osób mieszka w blokach z wielkiej płyty.

Lokale w budynkach, które jeszcze pamiętają lata PRL, są bowiem tańsze od mieszkań w nowoczesnym budownictwie. Wiele z nich pilnie wymaga remontu. By je wszystkie zmodernizować potrzeba by 200 mld zł. To jedna piąta rocznego budżetu Polski. Początkowo zakładano, że bloki postoją 70 lat. Najstarsze już mają 65 lat. Czy ich okres przydatności się kończy?

— Prognozy często mówią o kilku latach do momentu, w którym konstrukcje te miałyby przestać spełniać wymagania bezpieczeństwa — mówi "Faktowi" Tomasz Błeszyński doradca rynku nieruchomości.

— Tego typu komunikaty budzą niepokój właścicieli mieszkań i osób planujących zakup lokalu na rynku wtórnym — wskazuje ekspert Błeszyński.

 Krzywe ściany, nierówne podłogi. Ekspert mówi o wadach wielkiej płyty

Budownictwo wielkopłytowe powstawało w Polsce przez trzy dekady — od lat 60. do końca lat 80. — jako odpowiedź na ogromny deficyt mieszkań. Budowa z prefabrykatów pozwalała na szybkie tempo budowy, a całe osiedla projektowano jako spójne urbanistycznie założenia.

 — Jakość wykończenia w czasach PRL pozostawiała wiele do życzenia — krzywe ściany, nierówne podłogi, słaba stolarka okienna. Należy jednak wyraźnie rozróżnić niedoskonałości estetyczne od trwałości konstrukcji nośnej — mówi "Faktowi" Tomasz Błeszyński.

Ile postoi wielka płyta? Trwałość elementów to nawet 150 lat

Konstrukcje wielkopłytowe projektowano na okres 50 – 70 lat, co wiele osób błędnie interpretuje jako "koniec żywotności". W praktyce oznaczało to jedynie czas, po którym należało rozpocząć poważniejsze modernizacje.

Jak twierdzi Tomasz Błeszyński, na podstawie długoletnich obserwacji przyjmuje się, że okresy trwałości elementów budynków wielkopłytowych są znacznie dłuższe i wynoszą:

·       ściany żelbetowe z prefabrykatów - ok. 100 lat,

·       stropy Kleina – 100 - 130 lat,

·       stropy żelbetowe monolityczne i prefabrykowane - 130 - 150 lat,

·       klatki schodowe żelbetowe - 120 - 150 lat.

— Oznacza to, że konstrukcje — jeśli są odpowiednio eksploatowane i konserwowane — mają potencjał wieloletniej trwałości, często przewyższając w tym zakresie wiele współczesnych budynków deweloperskich — wskazuje ekspert Tomasz Błeszyński.

— Kupujący mieszkania często porównują budynki z wielkiej płyty z nowoczesnymi apartamentowcami. Te ostatnie oferują lepsze układy mieszkań, podziemne garaże, windy, wyższy standard części wspólnych i energooszczędne technologie. Jednak w praktyce wiele nowych budynków po 10 — 15 latach wymaga już istotnych napraw jak problemy z izolacją przeciwwilgociową, usterki balkonów i tarasów, niedoróbki wynikające z presji kosztowej w czasie budowy. Nie oznacza to, że współczesne budownictwo jest gorsze. Pokazuje jednak, że jakość wykonania zależy nie tylko od technologii, lecz także od nadzoru inwestorskiego, standardu materiałów i kultury pracy wykonawców — wskazuje ekspert Błeszyński.

Co będzie się działo z cenami mieszkań w wielkiej płycie?

— Mieszkania w blokach z wielkiej płyty to często niedoceniany segment rynku. Oczywiście ich minusem jest skrajnie modernistyczna architektura czy ogólny standard, który odbiega od nowoczesnego budownictwa, choć to ostatnie w niemałej mierze zależy od działań podejmowanych przez wspólnoty i spółdzielnie — mówi "Faktowi" Bartosz Turek ekspert rynku nieruchomości.

— Kupując np. mieszkanie dwupokojowe, to wybierając lokal w starszym prefabrykowanym bloku, nie tylko będziemy musieli kupić mniej metrów, ale też za każdy metr zapłacimy mniej niż w kamienicy czy bardziej współczesnym budynku. Różnica jest znaczna. Przeciętny metraż mieszkania w PRL - owskim bloku jest przeważnie o 10 - 20 proc. niższy niż w konkurencyjnych segmentach rynku mieszkań używanych. Do tego średnia cena metra także jest najczęściej o 10 - 20 proc. niższa. To daje realne oszczędności — wylicza Bartosz Turek.

Tomasz Błeszyński twierdzi, że wzmacnianie narracji o rzekomej katastrofie często służy promowaniu rynku pierwotnego, a nie rzetelnej ocenie stanu technicznego budynków.

 — Modernizacja i efektywność energetyczna będą kluczowe. Budynki, które zostaną poddane kompleksowej termomodernizacji, wymianie źródeł ciepła i poprawie izolacyjności, pozostaną konkurencyjne przez kolejne dekady — mówi ekspert Błeszyński.

Justyna Węcek Fakt 26.02.2026

Źródło: https://www.fakt.pl/pieniadze/oto-prawda-o-blokach-z-wielkiej-plyty/


Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


Źródło: https://www.fakt.pl/