Stabilne ceny mieszkań w Łodzi.
Najbardziej stabilną cenowo metropolią w 2025 roku była Łódź. Średnia cena metra kwadratowego w grudniu była tam niemal taka sama jak rok wcześniej i wyniosła 11 496 zł za m kw.
Rok 2025 przyniósł kilka zaskoczeń - mówi Marek Wielgo, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.
- Spodziewaliśmy się spadku stóp procentowych i poprawy dostępności kredytów mieszkaniowych, ale tempo obniżek było szybsze, niż przewidywano.
Dodaje, że drugim zaskoczeniem była słabsza reakcja kupujących. Tłumaczy, że dla deweloperów był to zimny prysznic, gdyż liczyli na gwałtowny wzrost popytu.
Jego zdaniem ma to związek z tym, że większość kupujących wybiera kredyty o przejściowo stałej stopie, a te taniały powoli, m.in. ze względu na powiązanie oprocentowania z obligacjami, a nie WIBOR-em. Do tego doszła trudniejsza sytuacja na rynku pracy: wolniejszy wzrost płac, rosnące bezrobocie i obawy o stabilność zatrudnienia. Wielu potencjalnych nabywców wstrzymywało się z decyzją. Dostępność kredytów jednak stopniowo rosła, zainteresowanie zakupem mieszkań też się zwiększało.
W Łodzi sprzedaż mieszkań spadła, najbardziej wzrosła we Wrocławiu
Z danych portalu wynika, że w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Trójmieście, Łodzi, Poznaniu i w miastach Górnośląsko - Zagłębiowskiej Metropolii deweloperzy znaleźli w 2025 roku chętnych na ok. 49,5 tys. mieszkań, czyli o 8 proc. więcej niż rok wcześniej. To jednak o jedną piątą mniej niż w 2023 roku, gdy działał program „Bezpieczny Kredyt 2 proc.".
Dwucyfrowy wzrost sprzedaży odnotowali w ubiegłym roku deweloperzy we Wrocławiu (o 22 proc.), Trójmieście (o 18 proc.) i Krakowie (o 16proc.). W Warszawie zawarto o 6 proc. więcej umów niż w 2024 r., w Poznaniu o 1 proc.. W Łodzi sprzedaż spadła o 4 proc., a w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii o 2 proc..
W czwartym kwartale ożywienie popytu było symboliczne – zaledwie 1 proc.. Na plus wyróżniły się Poznań (wzrost o 32 proc.), Kraków (o 7 proc.), Warszawa (o 5 proc.) i Łódź (o 4 proc.). W Trójmieście natomiast sprzedaż spadła o 15 proc., a we Wrocławiu o 13 proc.
Pod koniec grudnia w Warszawie w ofercie było ok. 17,5 tys. lokali, czyli o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. W Łodzi oferta wzrosła o 26 proc. (11,9 tys.), co dało jej pozycję wicelidera pod względem wielkości rynku. Kraków zanotował wzrost o 21 proc. (11,5 tys.), podobnie Trójmiasto (8,7 tys.). W Górnośląsko - Zagłębiowskiej Metropolii oferta wzrosła o 18 proc. (11,2 tys.), we Wrocławiu o 13 proc. (10,2 tys.), a w Poznaniu o 6 proc. (8,2 tys.).
Tyle za metr kwadratowy mieszkania w Łodzi
Z danych portalu wynika, że najbardziej stabilną cenowo metropolią w 2025 roku była Łódź. Średnia cena metra kwadratowego w grudniu była tam niemal taka sama jak rok wcześniej i wyniosła 11 496 zł za m kw. Najdroższe mieszkania są w Śródmieściu i kosztują 12 955 zł za m kw., a najtańsze na Górnej z ceną 10 640 zł za m kw. Na Bałutach cena za metr kwadratowy nowego lokum to 10 846 zł, a na Polesiu 11 079 zł. Metr kwadratowy mieszkania na Widzewie kosztuje 11 783 zł.
Kilka projektów mieszkaniowych, w tym w ramach rewitalizacji, prowadzi firma OKAM, która zrealizowała m.in. inwestycję Strefa Progress pomiędzy ul. Piotrkowską 217 i al. Kościuszki 130 w Łodzi. Przy ul. Dowborczyków 18 powstaje NOW, a na Księżym Młynie w budynku dawnej przędzalni Karola Scheiblera powstaną apartamenty serwisowane dla seniorów w ramach projektu Prestia.
- Będzie to wielopokoleniowa przestrzeń z apartamentami premium dla seniorów i integrująca różne grupy wiekowe - mówi Anna Watkowska wiceprezes ds. rozwoju z firmy OKAM.
- Inwestycje te są częścią większych planów rewitalizacyjnych w Łodzi i nie tylko, skupiających się na adaptacji terenów poprzemysłowych i tworzeniu nowoczesnych przestrzeni nie tylko do mieszkania ale do życia w historycznych dzielnicach.
Tymczasem w Uniejowie firma King Cross Management Sp. z o.o. z Warszawy zakończyła III etap budowy bloków osiedla termalnego przy ulicy Długiej. Klucze do nowych mieszkań zostały już przekazane właścicielom, dostępnych jest jeszcze 30 lokali. W każdym mieszkaniu jest kurek z wodą termalną, na osiedlu są ładowarki do samochodów elektrycznych.
Zdaniem Tomasza Błeszyńskiego, doradcy rynku nieruchomości z Łodzi, polski rynek nieruchomości wchodzi w 2026 rok w zupełnie inaczej niż w latach 2020 - 2023.
- Po okresie dynamicznych wzrostów cen, inflacji oraz decyzji zakupowych podejmowanych pod wpływem emocji obserwujemy wyraźne przejście w etap dojrzałości - podkreśla Błeszyński.
- Nie mamy do czynienia z kryzysem ani załamaniem rynku, lecz z procesem porządkowania – korektą oczekiwań, modeli biznesowych i strategii inwestycyjnych.
Jego zdaniem rok 2026 zapowiada się jako czas selekcji, racjonalizacji oraz stopniowego przesuwania przewagi negocjacyjnej w stronę kupujących i najemców. To moment, w którym rynek zaczyna nagradzać jakość, kapitał i kompetencje, a nie tempo i spekulację.
Ekspert: 2026 rokiem strategicznych decyzji na rynku mieszkań
Tomasz Błeszyński dodaje, że na rynku pierwotnym przestaje być skuteczny model oparty wyłącznie na wzroście cen i presji popytowej. Obniżki dotyczą głównie mieszkań poza centrami miast oraz tych, które są na rynku od dłuższego czasu. Dobrze zlokalizowane inwestycje premium, energooszczędne i funkcjonalne, pozostają relatywnie odporne cenowo. Sprzedaż mieszkań coraz częściej przypomina proces doradczy, a nie masową dystrybucję.
Na rynku wtórnym natomiast flipperzy, działający w warunkach niższej płynności, zwiększają podaż mieszkań, uwalniają lokale szybciej niż zakładano. Kupujący przykładają większą wagę do kosztów eksploatacji, stanu prawnego, jakości budynku i otoczenia.
Tomasz Błeszyński ocenia, że w 2026 roku nie będzie spektakularnych wzrostów ani gwałtownych spadków cen mieszkań. Będzie to rok strategicznych decyzji, które zadecydują o wynikach na kolejne lata.
- Rynek nieruchomości staje się bardziej wymagający, ale jednocześnie bardziej przewidywalny – zaznacza ekspert.
- Najwięcej zyskają kupujący gotówkowi i świadomi inwestorzy, a także duzi, dobrze skapitalizowani deweloperzy. Dotyczy to też tych, którzy potrafią analizować dane, a nie podążają za narracją.
Dodaje, że stabilizacja rynku mieszkaniowego sprzyja racjonalnym decyzjom. Kupujący i inwestorzy zyskują czas na analizę ofert, porównywanie lokalizacji oraz negocjowanie warunków, zamiast reagować na krótkoterminowe wahania cen.
Tomasz Błeszyński zaznacza, że dojrzały rynek nieruchomości nie oznacza stagnacji, ale przewidywalność, selekcję i premiowanie solidnych rozwiązań. W 2026 roku zyskają ci, którzy potrafią połączyć cierpliwość, analityczne podejście i odwagę w podejmowaniu decyzji. Dzięki temu będą w stanie w pełni wykorzystać możliwości, jakie daje stabilny rynek mieszkaniowy.
Alicja Zboińska Gazeta Wyborcza 28.01.2026
Źródło:https://lodz.wyborcza.pl/lodz/stabilne-ceny-mieszkan-w-lodzi-ale-rynek-nieruchomosci-sie.html
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


