Marzec przyniósł kolejny wzrost cen mieszkań, przy czym tempo zmian pozostaje niewielkie.

Bogata oferta deweloperów i rekordowa liczba gotowych lokali sprzyjają klientom, którzy mogą negocjować lepsze warunki.

Po niewielkim spadku pod koniec ubiegłego roku już w styczniu 2026 wrócił wzrostowy trend transakcyjnych cen mieszkań. Utrzymuje się do dziś. W marcu wskaźnik zmian stawek, opracowany dla „Pulsu Biznesu" i portalu Bankier.pl przez Cenatorium, wyniósł 118,82 pkt, o 0,15 pkt więcej niż miesiąc wcześniej.

Duża podaż hamuje wzrost cen

Analitycy zwracają uwagę, że dynamika zmian cen jest bardzo mała.

  • W marcu oferta na rynku deweloperskim osiągnęła poziom 60 tys. lokali.
  • Tak duża podaż, połączona z faktem, że wiele mieszkań jest już gotowych do odbioru, wyraźnie wzmacnia pozycję negocjacyjną kupujących i ułatwia uzyskanie rabatów czy pakietów wykończeniowych.
  • Jednocześnie utrzymuje się duża liczba mieszkań objętych rezerwacjami. To świadczy o aktywności klientów, którzy odkładają decyzje lub czekają na finalizację transakcji.

— W efekcie realny wybór dla osób chcących kupić mieszkanie od razu jest mniejszy, co może tworzyć wrażenie ograniczonej dostępności najlepszych ofert — tłumaczy Małgorzata Wełnowska, starsza analityczka rynku nieruchomości w Cenatorium.

Z wyliczeń tej firmy, dysponującej ogromną bazą danych i specjalizującej się w analizach rynku nieruchomości, wynika, że w Warszawie wskaźnik cen transakcyjnych wzrósł w marcu o 0,25 pkt i sięgnął 130,98 pkt.

W marcu 2026 r. deweloperzy rozpoczęli budowę ponad 12,3 tys. mieszkań, co oznacza wzrost o 28 proc. w porównaniu z lutym i spadek o 4,9 proc. w skali roku.

Sytuacja sprzyja wzrostowi popytu

Z danych doradczej firmy CBRE wynika, że w całym I kw. 2026 r. w stolicy sprzedano ponad 4,2 tys. mieszkań deweloperskich. To 12,8 proc. więcej niż kwartał wcześniej i o 12,1 proc. powyżej średniej kwartalnej z ostatnich pięciu lat. Był to jednocześnie najlepszy wynik sprzedażowy od dwóch lat, czyli od momentu wygaśnięcia wpływu programu Bezpieczny kredyt 2 proc.

— Liczby potwierdzają wyraźne odbicie popytu, które w dużej mierze jest wspierane przez lepsze warunki kredytowe. Nadal pozostają one jednym z kluczowych czynników wpływających na rynek. Od maja 2025 do marca 2026 r. stopy procentowe obniżono łącznie o 2 pkt proc., co zwiększyło dostępność kredytów i przełożyło się na większe zainteresowanie zakupem mieszkań — mówi Agnieszka Mikulska, ekspertka rynku mieszkaniowego w CBRE.

Jednocześnie rośnie udział w ofercie deweloperów gotowych, niesprzedanych mieszkań. Stanowią one już ponad jedną piątą rynku, co jest rekordowym poziomem wynikającym zarówno z dużej liczby lokali oddanych do użytku pod koniec 2025 r. i na początku 2026, jak i z ograniczenia liczby nowych projektów obecnie wprowadzanych do sprzedaży. W kolejnych miesiącach udział gotowych mieszkań może być jeszcze większy, bo w II kw. planowane jest oddanie do użytku wielu inwestycji.

— Korzystniejsze warunki kredytowe połączone z szeroką ofertą mieszkań gotowych i bliskich ukończenia będą nadal wspierać popyt. Z jednej strony wyprzedanie tańszych lokali i pojawianie się droższych projektów może podtrzymywać wzrost średnich cen ofertowych. Z drugiej duża pula gotowych mieszkań oznacza, że kupujący wciąż mogą liczyć na atrakcyjne promocje, szczególnie w przypadku lokali długo czekających na nabywców — dodaje Agnieszka Mikulska.

Przeprowadzka na większy metraż

Z raportu Barometr Metrohouse i Credipass za I kw. 2026 r. wynika, że powodem 28 proc. transakcji sprzedaży mieszkania na rynku wtórnym był zakup kolejnej nieruchomości, o większym metrażu.

— Poprawa standardu życia staje się główną przyczyną sprzedaży obecnego mieszkania. Fakt ten nie może dziwić w kontekście zakupów, jakich dokonywali Polacy w ostatnich kilkunastu latach. W transakcjach przeważały mieszkania dwupokojowe, często nazywane kompaktowymi, które nadawały się idealnie na start, jednak ich metraż — zazwyczaj w okolicach 40 m kw. — trudno jest nazwać komfortowym w przypadku powiększenia się gospodarstwa domowego — tłumaczy Marcin Jańczuk, ekspert agencji nieruchomości Metrohouse.

Rynek wchodzi w fazę stabilizacji

Przedstawiciele branży ankietowani przez Cenatorium zwracają uwagę, że rynek nieruchomości wchodzi obecnie w fazę stabilizacji po okresie gwałtownych zmian.

— Po latach dynamicznych wahań związanych z inflacją, pandemią i cyklem stóp procentowych rynek stopniowo traci charakter spekulacyjny. Coraz większe znaczenie mają fundamenty — koszty, jakość i długoterminowa odporność aktywów. Ryzykiem nadal pozostaje jednak niepewność makroekonomiczna i regulacyjna, która może wpływać na decyzje inwestorów i zaburzać proces stabilizacji — mówi Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości.

Sławomir Horbaczewski, były wiceprezes giełdowego Marvipolu, przypomina z kolei, że gminy pracują obecnie nad planami ogólnymi i wdrażaniem zmian w zagospodarowaniu przestrzennym.

— Ten proces powinien zostać jak najszybciej zakończony, bo inwestorzy, firmy budowlane i kupujący potrzebują stabilnych przepisów oraz przewidywalnego otoczenia. Kierunek zmian jest już jasny i oby pozostał taki na dłużej. Dla rynku nie ma nic lepszego niż spokojna, przewidywalna stabilizacja regulacyjna — mówi Sławomir Horbaczewski.

Anna Golasa Puls Biznesu 11.05.2026

Źródło: https://www.pb.pl/nowe-mieszkania-drozeja-ale-kupujacy-nadal-moga-liczyc-na-rabaty/


 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


 Ilustracja - zdjęcie: Tomasz Błeszyński