"Żelazko" kontra realia rynku nieruchomości w Łodzi.

To nie jest tradycyjne budownictwo, zainteresowanie kupnem mieszkań jest, ale nie ma klientów, którzy podejmowaliby decyzje tu i teraz - mówi członek zarządu Bona Fide Development, inwestor New Iron.

W łódzkim "żelazku", które powstało w rejonie ulic Struga, Wólczańskiej i Marii Skłodowskiej-Curie, ciągle można kupić kilkanaście mieszkań. Ostatni lokal sprzedał się w grudniu 2025 roku. Na nabywcę czeka także jeden z dwóch lokali usługowych.  

New Iron, wzorowany na słynnym Flatiron Bulding z Nowego Jorku, to jeden z ciekawszych nowoczesnych projektów w Łodzi. Gdy ogłoszono plany jego budowy, mówiono, że będzie ikoną architektoniczną. W "żelazku" powstało 37 mieszkań, przy czym najdroższy i największy apartament ma 220 m kw. powierzchni i zajmuje trzy kondygnacje. Został sprzedany za niemal 5 mln zł.  

Mieszkania w Łodzi. New Iron i przygnębiające wrażenie 

Budynkowi przyjrzała się niedawno Anna Badurska, pracownica jednego z łódzkich biur. W okolicy była wieczorem.

- Niby centrum miasta, ale otoczenie nie jest ciekawe. W budynku było ciemno, delikatne światło dawały tylko panele świetlne zamontowane na bocznych ścianach. Zero życia, puste pomieszczenia na parterze, a w apartamentach w najwęższej części widać było wielkie płachty folii - opisuje i dodaje: - Sam budynek jest ciekawy, ale już widok z jego okien do takich nie należy: ulice, samochody, kamienice. Całość sprawia przygnębiające wrażenie. 

Jej obserwacje potwierdza dr Michał Sobczak z Katedry Inwestycji i Nieruchomości Wydziału Socjologiczno-Ekonomicznego Uniwersytetu Łódzkiego. Naukowiec zajmujący się m.in. gospodarką nieruchomościami i polityką mieszkaniową, analizował ostatnio informacje na stronie internetowej New Iron.

 - Z tych danych wynika, że najbardziej atrakcyjne mieszkania znalazły nabywców, może w sprzedaży kolejnych pomogłaby promocja cenowa. W przypadku nieruchomości premium wszystkie czynniki muszą się zgadzać: lokalizacja, projekt, wykonanie, usługi. Być może mniejsza od zakładanej atrakcyjność wynika z tego, że projekt znajduje się w ścisłym centrum, co wiąże się z pewnymi uciążliwościami, a otoczenie nie należy do najpiękniejszych. Może inwestor miał nadzieję, że otoczenie będzie się zmieniało razem z nim. 

Wiadomo, które mieszkania i za ile sprzedało się w "żelazku" 

Tomasz Błeszyński, doradca rynku nieruchomości, zwraca uwagę na największy mankament tej inwestycji.

- Formalnie jest to budynek z segmentu premium, na co wpływ mają nie tylko udogodnienia, architektura, funkcjonalność, ale i lokalizacja. New Iron dobrze wygląda, to ciekawa architektura, ale nie w tym miejscu, nie na tej działce.

Transakcje dotyczące New Iron można śledzić m.in. na stronie deweloperuch.pl, o której "Wyborcza" niedawno pisała, że pozwala śledzić ceny konkretnych mieszkań - z adresami i numerami lokali. 

Pierwsze mieszkanie w New Iron sprzedało się 4 października 2024 roku. Nabywca za lokal o powierzchni 78,7 m kw. na czwartym piętrze zapłacił 1 330 302 zł, czyli 16 565 zł za m kw. Kolejna sprzedaż nastąpiła trzy dni później: 85-metrowe mieszkanie na trzecim piętrze kosztowało 1,35 mln zł, co daje 15 919 zł za m kw. W sumie w październiku 2024 sprzedało się jeszcze sześć mieszkań, a do końca roku kolejne pięć. W 2025 roku nabywców znalazło osiem mieszkań, w 2026 roku żadne. Najtańsze było 42,5-metrowe mieszkanie na trzecim piętrze, sprzedane w październiku 2024 roku za 489 520 zł, czyli 11 521 zł za m kw. W sumie – jak podsumowuje deweloperuch - nabywców znalazło 21 mieszkań. 

Inwestor nie wie, czy "żelazko" się zapełni 

Krótka wizyta na oficjalnej stronie "żelazka" i rzut okiem na dostępne apartamenty: na liście 16 pozycji, przy trzech adnotacja "sprzedane". Pozostałe do wzięcia w cenie od 14 990 zł do 20 200 zł za m kw. Najmniejsze ma powierzchnię 47,3 m kw., największe przekracza 170 m kw.  

Ponownie członek zarządu inwestora (chce zachować anonimowość).

- Prowadzimy rozmowy z różnymi osobami, ale takie decyzje są zwykle rozciągnięte w czasie. Na sprzedaż jest też jeden z dwóch lokali użytkowych, jeden znalazł nabywcę, ale do tej pory punkt nie został otwarty i nie wiem, kiedy to nastąpi. Nie znamy jeszcze jego przeznaczenia. 

Przedstawiciel inwestora zaznacza, że nie pokusi się o prognozę czy budynek się zapełni. Tłumaczy, że mieszkania są kupowane także inwestycyjnie, ale część z nich ma stałych lokatorów. Nie potrafi powiedzieć ilu lokali to dotyczy.  

Tomasz Błeszyński zauważa, że w Łodzi brakuje "prawdziwej" architektury klasy premium, przed laty uchodziła za nią inwestycja Solaris Park przy ul. Tuwima, która ma m.in. basen na dachu. Mówi, że to był segment premium, ale na tamte czasy (został oddany do użytku w 2012 roku – red.). 

Tłumaczy: - W Łodzi widać duże rozwarstwienie społeczne, sporo osób szuka mieszkań w blokach, kamienicach. Ci, których stać natomiast na segment premium, wolą zamieszkać w domu pod miastem niż w takim apartamencie w centrum. Inwestorzy zderzyli się z realiami rynku. 

New Iron w liczbach 

Budynek powstał na trójkątnej działce, która została zabudowana w całości. W grudniu 2023 roku inwestor informował o cenach mieszkań, które wynosiły od 14,5 do 22 tys. Za m kw. i były najwyższe w Łodzi. Do najdroższego apartamentu za 5 mln zł z własnym tarasem wejście prowadzi bezpośrednio z oddzielnej windy (druga jest dostępna dla pozostałych mieszkańców i ich gości. Mogą też korzystać z drugiego tarasu. 

W New Iron są także trzy apartamenty o powierzchni od 140 do 170 m kw. powierzchni. Mniejsze mieszkania mają do 83 m kw. Miejsca parkingowe przewidziane zostały na poziomie 0 i -1 - w sumie jest ich 42. Na obu poziomach będą ładowarki dla samochodów elektrycznych, jedna na garaż. Na stronie widnieje informacja, że kupić można jeszcze 12 miejsc parkingowych, głównie na poziomie –1, a także na parterze, kosztują po 70 tys. zł. 

Alicja Zboińska Gazeta Wyborcza 20.04.2026

Źródło: https://lodz.wyborcza.pl/nie-to-miejsce-nie-ta-dzialka-mieszkania-w-new-iron/


 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


 Ilustracja - zdjęcie ChatGPT