Co trzecie mieszkanie na wynajem ma tylko jeden pokój.
Łódź należy do tańszych dużych miast dla najemców, ale ten rynek ma też najwyższy udział kawalerek. Już co trzecia oferta najmu w mieście dotyczy jednopokojowego mieszkania.
Łódź pozostaje jednym z tańszych dużych miast w Polsce dla osób szukających mieszkania na wynajem. Z najnowszego raportu serwisu Znajdź Najem wynika, że we wrześniu 2026 roku mediana opłaty za wynajem wyniosła tu 1900 zł miesięcznie. Taki sam poziom odnotowano w Katowicach i Lublinie. To wyraźnie mniej niż w Poznaniu, gdzie było to 2200 zł, Krakowie i Wrocławiu – po 2600 zł, Gdańsku – 2700 zł, czy Warszawie, gdzie mediana sięgnęła 3200 zł.
Łódź wyróżnia się w tym zestawieniu także z innego powodu. Jest liderem pod względem udziału kawalerek w ofercie najmu. Około 33 proc. wszystkich aktywnych ogłoszeń dotyczy mieszkań jednopokojowych – to o około 9 punktów procentowych więcej niż średnia dla rynku monitorowanego przez serwis.
Łódzka "taniość" ma więc swoją drugą stronę i oznacza po prostu mniej metrów do życia. Przeciętna kawalerka w Łodzi na wynajem ma 28 m kw. i kosztuje 1624 zł miesięcznie. Dla wielu najemców nie jest to wybór, ale jedyna najtańsza dostępna forma samodzielności.
Mieszkanie na wynajem. W Łodzi trzecia oferta to kawalerka
Według raportu kawalerki stanowią w Łodzi około 33 proc. aktywnych ofert najmu. To o około 9 punktów procentowych więcej niż średnia dla rynku monitorowanego przez serwis. W praktyce oznacza to, że niemal co trzecia oferta w mieście to mieszkanie jednopokojowe.
Nie znaczy to jednak, że kawalerki są dziś wyjątkowo tanie. W Łodzi średnia opłata za wynajem za taki lokal wynosi 1624 zł, a mediana – 1600 zł.
Przeciętna wynajmowana kawalerka w Łodzi ma 28 m kw. Dla singla może być najtańszą wersją samodzielności. Dla pary, rodziny czy osoby pracującej zdalnie, która chce oddzielić pracę od życia prywatnego, to już poważny kompromis.
Raport pokazuje też, jak wygląda cenowa odległość między kawalerką a większym mieszkaniem. Dwupokojowy lokal w Łodzi kosztuje średnio 2103 zł i ma przeciętnie 43 m kw. Różnica wobec kawalerki wynosi więc około 480 zł miesięcznie.
W najnowszej próbie najwięcej łódzkich ofert przypadło na Śródmieście, Polesie i Bałuty. To właśnie tam jest też większa presja na mieszkania małe i możliwie tanie.
Sama cena najmu nie mówi wszystkiego. Trzeba ją jeszcze zestawić z zarobkami mieszkańców. Według zestawienia opartego na danych GUS BDL mediana wynagrodzeń w Łodzi w marcu 2026 roku wyniosła 8054 zł brutto, czyli około 5820 zł "na rękę". Przy takim punkcie odniesienia mediana łódzkiej ceny za wynajem, czyli 1900 zł, pochłania około jedną trzecią miesięcznej pensji netto.
A to nadal rachunek bez dodatkowych kosztów, czyli czynszu i opłat za media.
Wynajem w Łodzi jest tańszy niż w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu czy Gdańsku, ale nie oznacza to jednak, że stać na to każdego Łodzianina.
Rynek najmu w Łodzi. Metry podporządkowane budżetowi
Łódzki rynek mieszkaniowy coraz wyraźniej dopasowuje się nie do mieszkańców, ale do portfeli. Jak pisaliśmy w „Wyborczej" problem nie dotyczy wyłącznie najmu. "Kurczą się" również mieszkania, jakie mieszkańcy kupują z rynku deweloperskiego. W ciągu 21 lat przeciętna powierzchnia mieszkań i domów budowanych w Łodzi przez deweloperów spadła z 80,8 m kw. w 2005 roku do 48,5 m kw. w 2026 roku.
To spadek o 40 proc. i jeden z najmocniejszych wyników wśród dużych miast w Polsce.
Eksperci tłumaczyli wtedy, że za małym metrażem stoi przede wszystkim ekonomia.
Tomasz Błeszyński, pośrednik i analityk rynku nieruchomości, mówił w "Wyborczej": - Pieniądze, pieniądze, pieniądze. Łódź cały czas jest miastem biednym, a każdy metr to konkretne pieniądze, dlatego deweloperzy budują oszczędniej, idąc w jedynki lub dwójki, czyli to, co klient najchętniej kupuje.
Dr Robert Warsza, były dyrektor Miejskiej Pracowni Urbanistycznej, dodawał na łamach "Wyborczej", że Łódź jest rynkiem płytszym i mniej zamożnym niż Warszawa, Kraków czy Wrocław, dlatego deweloperzy celują w lokale tańsze jako całość, nawet jeśli cena metra pozostaje wysoka.
Dla kupującego albo najemcy kluczowa jest miesięczna kwota, którą musi udźwignąć. Im mniejszy lokal, tym łatwiej zmieścić się w budżecie. Nawet jeśli oznacza to mniej miejsca do życia.
Na ten mechanizm nakłada się boom deweloperski ostatnich lat. W połowie 2025 roku, według raportu OPG Property Professionals i Uniwersytetu Łódzkiego, w Łodzi prowadzono 125 inwestycji, w których zaprojektowano łącznie 15 220 mieszkań. Już wtedy widać było oznaki przegrzania rynku: rosła podaż, spadała sprzedaż, a lokale sprzedawały się coraz dłużej. Jeden z przedstawicieli branży przyznawał anonimowo, że wielu młodych ludzi po prostu nie stać na większe mieszkania.
Mikrokawalerka: inwestycja, kompromis, najtańsza niezależność
W Polsce nowe mieszkanie musi mieć zgodnie z przepisami co najmniej 25 metrów kwadratowych powierzchni użytkowej. Nie oznacza to jednak, że na rynku nie ma mniejszych lokali. Łatwiej sprzedać je jako "produkt inwestycyjny" i wpisać w budżet osoby, która chce mieszkać samodzielnie, ale nie ma zdolności kredytowej albo środków na większe lokum.
Osoby oferujące takie lokale na wynajem lub sprzedaż, przekonują tymczasem, że mikrokawalerki odpowiadają na realny popyt: studentów, singli, pracowników sezonowych i osób często zmieniających miejsce zamieszkania.
Krzysztof Bystrosz, ekspert rynku nieruchomości, tłumaczył na łamach „Wyborczej", że mikrokawalerki nie można porównywać z pokojem w mieszkaniu wielopokojowym, bo lokator ma w niej własną kuchnię, własną łazienkę i pełną intymność.
Z kolei Dariusz Adrianowski z Katedry Bankowości Uniwersytetu Łódzkiego patrzył na to bardziej krytycznie. Jak przekonywał – dzielenie dużych powierzchni na małe lokale ma często wyraźny cel biznesowy. Przy niewielkim metrażu cena za metr rośnie, a inwestor może zarabiać więcej niż na klasycznym mieszkaniu. Adrianowski zwracał też uwagę, że jeśli mikrokawalerki zaczynają dominować na rynku, ogranicza się dostęp do mieszkań większych i bardziej funkcjonalnych.
Według niego dla singla minimum zapewniające komfort to około 35 m kw., a dla pary – 40–45 m kw. i co najmniej dwa pokoje.
Robert Grześkowiak Gazeta Wyborcza 24.09.2026
Źródło:https://lodz.wyborcza.pl/lodz/lodz-liderem-kawalerek-w-polsce-co-trzecie-mieszkanie-na-wynajem.html
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


