Wspólnoty mają dostać od rządu potężną broń.
Już w trakcie najbliższego posiedzenia rządu Rada Ministrów ma zająć się projektem nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, która ma uporządkować regulacje związane z prowadzeniem najmu krótkoterminowego.
Ma ona wzmocnić pozycję mieszkańców i samorządów w walce z uciążliwymi lokalami wykorzystywanymi jako hotele. W grę może nawet wchodzić prawo do zakazywania przez nich takiej działalności.
Z projektu autopoprawki do nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich wynika, że wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe mają odzyskać możliwość decydowania o tym, czy na zarządzanym przez nie obszarze będzie można prowadzić najem krótkoterminowy. Zakaz ma być wprowadzany w formie uchwały.
Ministerstwo Sportu i Turystyki tłumaczy, że proponowane zmiany mają zwiększyć rolę stałych mieszkańców, wspólnot, spółdzielni oraz samorządów. Rozszerzone mają zostać również możliwości inicjowania kontroli dotyczących nie tylko legalności usług hotelarskich, ale także bezpieczeństwa i porządku publicznego.
Z takich uprawnień będą mogły korzystać wspólnoty, spółdzielnie oraz osoby zamieszkujące daną nieruchomość. "Pozwoli to stałym mieszkańcom mieć większy wpływ na ich bezpośrednie otoczenie w zakresie bezpieczeństwa i porządku publicznego" — wskazuje uzasadnienie.
Wspólnoty i spółdzielnie będą mogły wykreślić obiekt z ewidencji
Nowe kompetencje mają obejmować także możliwość występowania o wykreślenie z ewidencji tzw. innych obiektów, w których świadczone są usługi hotelarskie. Resort wskazuje, że jest to konsekwencja przyznania wspólnotom i spółdzielniom prawa do podejmowania decyzji dotyczących najmu krótkoterminowego.
W praktyce oznacza to większą możliwość reagowania na lokale, które są wykorzystywane jako hotele czy apartamenty na doby i jednocześnie stają się uciążliwe dla stałych mieszkańców.
Najem krótkoterminowy podzielił koalicję rządową
Przepisy przywracane przez najnowszą autopoprawkę znajdowały się w pierwotnej wersji projektu. Zostały jednak wykreślone w poprzedniej autopoprawce MSiT, a w takim kształcie projekt został przyjęty przez rząd w lipcu.
Decyzja wywołała spór w koalicji. Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz krytykowała projekt, wskazując, że "daje zero praw samorządom w zakresie wyznaczania stref wolnych od Airbnb oraz zero możliwości mieszkańcom, żeby decydowali o tym, czy będą mieli za ścianą "patohotel", który często się przekształca w jeszcze gorszą instytucję".
Wiceszef MSiT Ireneusz Raś przekonywał natomiast, że możliwość tworzenia stref wolnych od najmu krótkoterminowego "nie jest konieczna", ponieważ pozostałe rozwiązania miały zapewniać mieszkańcom i samorządom wystarczające narzędzia.
Najnowsza wersja projektu zmienia ten kierunek. "Znowu wbiliśmy lobbystom gola. Jest decyzyjność wspólnot, spółdzielni i samorządów. Patohotele strzeżcie się — idziemy po was" — napisała na X Pełczyńska-Nałęcz. "Czasem warto być "kłótnicą" rządu" — dodała.
Mieszkanie jako hotel. Ekspert wskazuje na istniejące przepisy
Ekspert ds. rynku nieruchomości Tomasz Błeszyński zwraca uwagę w rozmowie z "Faktem", że problem uciążliwego najmu krótkoterminowego nie sprowadza się wyłącznie do potrzeby tworzenia nowych regulacji.
— Moim zdaniem problem nie polega na braku przepisów, lecz na zbyt rzadkim wykorzystywaniu tych, które już obowiązują — podkreśla ekspert.
W określonych przypadkach zastosowanie mogą mieć m.in. przepisy Kodeksu cywilnego, Kodeksu wykroczeń i Kodeksu karnego, Prawa budowlanego oraz ustawy o własności lokali. Znaczenie mają również regulacje przeciwpożarowe, sanitarne i podatkowe.
Jak wskazuje Błeszyński, istotny jest rzeczywisty sposób korzystania z mieszkania. Częsta rotacja gości, wynajem na jedną lub kilka dób, regularne sprzątanie i wymiana pościeli, zdalna obsługa czy kodowane zamki mogą wskazywać, że lokal w praktyce zaczyna pełnić funkcję hotelową.
Najem krótkoterminowy a zmiana sposobu użytkowania lokalu
Błeszyński podkreśla, że w takich sytuacjach znaczenie może mieć art. 71 Prawa budowlanego, dotyczący zmiany sposobu użytkowania obiektu. Jeżeli sposób korzystania z lokalu wpływa m.in. na bezpieczeństwo pożarowe, warunki sanitarne, bezpieczeństwo użytkowania czy obciążenie budynku, nadzór budowlany może podjąć odpowiednie działania.
Właściciel może zostać zobowiązany do przedstawienia dokumentacji, przeprowadzenia postępowania legalizacyjnego, a w określonych przypadkach również do przywrócenia poprzedniego sposobu użytkowania.
Ekspert podkreśla jednocześnie, że nie chodzi o całkowite ograniczenie prawa własności. Chodzi o zachowanie równowagi między prawem właściciela do korzystania z nieruchomości a prawem sąsiadów do spokojnego i bezpiecznego życia.
Rząd planuje rejestr najmu krótkoterminowego i surowe kary
Projekt ustawy ma także uporządkować rynek usług hotelarskich i ograniczyć szarą strefę. Krótkotrwała usługa trwająca niedłużej niż 30 dni ma zostać powiązana z pojęciem najmu krótkoterminowego.
Planowane jest utworzenie Centralnego Wykazu Turystycznych Obiektów Noclegowych. Przedsiębiorcy prowadzący usługi hotelarskie w tzw. innych obiektach będą musieli zgłaszać je do właściwego wójta, burmistrza lub prezydenta miasta.
Projekt przewiduje również sankcje administracyjne. Kary mogą sięgać 50 tys. zł, m.in. za prowadzenie działalności bez wymaganego wpisu lub decyzji czy używanie oznaczeń mogących wprowadzać klientów w błąd. Przy powtarzających się naruszeniach dotyczących bezpieczeństwa i porządku publicznego obiekt będzie mógł zostać wykreślony z wykazu.
Filip Waluszko, Justyna Węcek Fakt 01.09.2026
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.


