Rozmowa z Tomaszem Błeszyńskim, członkiem zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego umożliwił znaczące podwyżki czynszów. Za dwa lata przestanie też obowiązywać w mieszkaniach zajmowanych przez tzw. lokatorów kwaterunkowych ograniczenie wysokości czynszu na poziomie 3 proc. wartości odtworzeniowej mieszkania. Co to oznacza dla właścicieli kamienic i ich mieszkańców?
Potrzebny jest zdrowy rozsądek właścicieli w podwyższaniu czynszów. Wiem, że oni długo czekali, aby w sposób niezależny określać czynsze w swoich domach i kamienicach, ale sytuacja ekonomiczna większości lokatorów jest zła. Nadmierne podwyżki są drogą donikąd, gdyż właścicielom nie uda się uzyskać od lokatorów wyższych czynszów, niż oni są w stanie zapłacić.
Do ożywienia rynku nieruchomości potrzebne jest poprawa sytuacji gospodarczej. Wejście do Unii Europejskiej, przynajmniej na pierwszym etapie, będzie miało tylko psychologiczne znaczenie i nie wpłynie na ożywienie rynku.
Względnie szybko skorzystają na wstąpieniu do Unii Europejskiej firmy zajmujące się infrastrukturą komunikacyjną.
Wejście do Unii ma tylko psychologiczne znaczenie. Do ożywienia natomiast potrzebna jest poprawa sytuacji gospodarczej.
Co to oznacza dla Kowalskiego?
Jestem przeciw przystąpieniu Polski do Unii - sonda redakcji Pulsu Biznesu.
1. Tomasz Błeszyński, członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości 2. Wojciech Głownia, dyrektor generalny na Europę Wschodnią 3 Com Poland 3. Wiesław Groszyk, agencja nieruchomości Wigro Groszyk-AGR 4. Mariusz Jaworski, prezes Incomu 5. Irena Kamińska-Radomska, dyrektor The Protocol School of Poland 6. Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Małych i Średnich Browarów Polskich 7. Mariusz Krzysztof Trześniewski, prezes firmy Promexim 8. Zbigniew Woźniakowski, prezes Human Resources Key 9. Andrzej Sadowski, Centrum im. Adama Smitha — zależy od warunków.
Źródło: Puls Biznesu wyd. 1201 str. 11 24-10-2002

